Liga zagrała po raz ostatni w 2018 roku! No i była gala… :)

Ostatnia kolejka Ligi Bociana 2018 rozpoczęła się dość niespodziewanie od pierwszego w tegorocznych rozgrywkach walkowera. Drużyna LSFC powiadomiła organizatorów oraz ekipę PBS WYSZKÓW, że w związku z godziną rozgrywania spotkania nie uda jej się zebrać składu. Zdecydowanie łatwiej było by im zebrać się na 3:00 w nocy niż na 16:00 w sobotnie popołudnie. Nie mniej jednak obu ekipom należą się brawa za miniony sezon i z całą pewnością będziemy ich mogli zobaczyć na boisku w Brańszczyku w kolejnych edycjach naszej ligi.

 

Kolejnym zaplanowanym na ten dzień pojedynkiem było starcie pomiędzy druzynami FC BRAŃSZCZYK i COPACABANA. Lepiej w mecz weszła drużyna Copacabany, która stworzyła sobie dogodną sytuację do strzelenia bramki, ale górą w tej sytuacji był Paweł GIGI Kowalski. Szybka kontra jaka miała miejsce kilka sekund później sprawiła, że to drużyna z Brańszczyka cieszyła się z pierwszej bramki w tym meczu, a wszystko za sprawą Buleckiego, który wykorzystał podanie w tempo od Daniela Pakieły. Strata bramki nie zrobiła wrażenia na zawodnikach w fioletowych trykotach i dość szybko za sprawą Szczypiorskiego doprowadzili oni do remisu. Kolejne minuty były bardzo nerwowe, a nerwowość ta była widoczna szczególnie w poczynaniach drużyny z Brańszczyka, która nie potrafiła do końca pierwszej połowy stworzyć sobie dogodnych sytuacji podbramkowych. Wraz ze zmianą stron zmienił się także obraz gry i od początku drugiej połowy FCB stworzyło sobie kilka dogodnych sytuacji. Zabrakło jednak zdecydowania w kluczowym momencie i obronną ręką z dość dużych opresji wychodziła drużyna przeciwna. Wyróżniającą postacią w tym meczu był Jarosław Wyszyński, który brał ciężar gry na siebie i nie miał problemu z mijaniem przeciwników, a także ze stwarzaniem dogodnych sytuacji kolegom z drużyny, którzy niestety nie potrafili ich wykorzystać. Po wielu próbach, w końcu na strzał z dystansu zdecydował się również Marcin Zając, który przejął piłkę w środku boiska zrobił z nią kilka kroków i uderzył z dystansu tuż przy słupku. Bramkarz Copacabany w tej sytuacji był bez szans, odprowadził jedynie piłkę wpadającą do bramki wzrokiem. Brańszczyk nie przestawał w atakach i znów z dobrej strony pokazał się Jarosław Wyszyński, który wyskoczył najwyżej po wrzucie piłki z rzutu rożnego i jego strzał głową minimalnie minął światło bramki. FC Brańszczyk w drugiej połowie zdominował rywala i miał wiele sytuacji do strzelenia bramki, ale zdecydowanie zbyt często na strzał decydował się Bogdan Bulecki, który wielokrotnie mógł zagrać do lepiej ustawionych kolegów z pola. Gdy w końcu zdecydował się na podanie do Daniela Pakieły ten bez problemu pokonał bramkarza drużyny przeciwnej i wpisał się na listę strzelców. Dwie bramki przewagi sprawiły, że gospodarze grali z luzem i polotem udało się w końcu także strzelić kolejnego gola Buleckiemu, który wykorzystał bardzo dobre podanie od Przemka Godlesia. Copacabana ewidentnie przestała grać w piłkę po stracie kolejnej bramki, a jednoosobowy pressing rywala na czwórce jej zawodników sprawił, że Paweł Deluga stanął w sytuacji sam na sam z bramkarzem i bez problemu umieścił piłkę w siatce, ustanawiając tym samym ostateczny wynik na 5:1 dla ekipy FC Brańszczyk.

 

Mecz pomiędzy zespołami JAWOR oraz FC WIDELEC zapowiadał mnóstwo emocji już na starcie. Zwycięzca tego spotkania miał pewne miejsce na podium dlatego od początku kibice zgromadzeni na trybunach byli świadkami wielu ciekawych akcji. Skuteczna gra defensywy po obu stronach boiska sprawiła, że bezbramkowy remis utrzymywał się dość długo. Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła po dwóch nieszablonowych zagraniach drużyny z Wyszkowa. Do długiej piłki zagranej z piątego metra przez całą długość boiska wyskoczył Jezierski i zagrał ją plecami do Jarosława Wyszyńskiego, a ten złożył się do przewrotki i w pięknym stylu zdobył pierwszą bramkę w tym meczu. Jawor w tej sytuacji mógł tylko podziwiać kunszt rywala. Problemy kadrowe ekipy z Białegobłota sprawiły, że na ostatnie spotkanie tegorocznej edycji ligi wzmocnili się Damianem Gałązką. Tego dni Żółty nie był jednak chyba najlepiej dysponowany bo wszelkie jego próby kończyły się fiaskiem. Widelec skutecznie odsuwał grę od swojej bramki i do przerwy utrzymał jednobramkową przewagę. Po zmianie stron Wyszkowianie zaskoczyli przeciwnika i szybko podwyższyli na 2:0, a swoje umiejętności znowu pokazał Jarek Wyszyński, który tym razem zaliczył asystę. Z każdą mijającą minutą szanse Jaworu na doprowadzenie do remisu malały, a Widelec pokazał imponujący finisz w rozgrywkach. Nie inaczej było w tym meczu, ekipa z Wyszkowa kontrolowała wydarzenia na boisku i za sprawą Cichockiego podwyższyła wynik na 3:0 dzięki czemu wskoczyła na ligowe podium w imponującym stylu. FC Widelec w dwóch ostatnich spotkaniach z najlepszymi drużynami grupy A zdobywa komplet punktów i tylko ze względu na wysoką porażkę z LSFC nie wyprzedza w końcowej klasyfikacji drużyny FC Brańszczyk.

 

W ostatnim meczu Ligi Bociana również mogliśmy liczyć na ekscytujące widowisko gdyż EDEN walczył o obronę tytułu z poprzedniego roku. Przeciwnikiem ich była młoda i ambitna drużyna z Trzcianki czyli JOGA BONITO. Doświadczeni zawodnicy Edenu pewnie weszli w spotkanie bo już na samym początku pięknym strzałem z daleka, Damian Brejnak ściągnął pajęczynkę z lewego okienka bramki strzeżonej przez Karola Uchala. Po wyprowadzeniu akcji przez Jogę doszło do niefortunnej kontuzji pod bramką drużyny z Edenu, Dominik Pawłowski, który jest najlepszym strzelcem tej drużyny musiał zejść z boiska z pomocą kolegów. Pierwsza połowa była obfita w bramki, do wyniku spotkania Patryk Akier dołożył hat-tricka, który tym samym zapewnił sobie króla strzelców Ligi Bociana. W drugiej połowie kolejny filar Jogi został wykluczony i przez kontuzję boisko opuścił Mateusz Ponichtera. Ekipa Edenu natomiast powiększała przewagę za sprawą kolejnych trafień Damiana Gałązki, Mariusza Piórkowskiego oraz  Jakuba Klimka. Honorowego gola dla Jogi strzelił Jakub Wierzchoń.  Walka o tytuł mistrza Ligi Bociana trwał do samego końca rozgrywek, a wygrała ją drużyna Edenu, która w decydującym spotkaniu pokazała siłę rażenia i rozniosła zespół Joga Bonito 8:1.

Stowarzyszenie BOCIAN KRiS zorganizowało dla uczestników Ligi Bociana 2018 gale zakończenia rozgrywek, która odbyła się sali widowiskowej przy remizie OSP w Brańszczyku o godzinie 21:00. Podczas gali wręczone zostały pamiątkowe fotogranity dla wszystkich drużyn biorących udział w tegorocznej lidze, zarówno dla tych które odpadły w rozgrywkach grupowych jak i tych, które zajęły miejsca poza podium w fazie finałowej. Drużyny, które stanęły na podium otrzymały puchary, a zawodnicy grający w tych zespołach otrzymali pamiątkowe fotogranity. Ponadto wśród drużyn przeprowadzono głosowanie na najlepszego zawodnika oraz bramkarza Ligi Bociana 2018. Wyróżnione indywidualnie osoby otrzymały nagrody rzeczowe oraz pamiątkowe kubki i granity z dedykowanymi grafikami. Najlepszym zawodnikiem ligi wybrano Jarosława Wyszyńskiego (FC Widelec), który od początku był wyróżniającą się postacią, a wysoko zawieszonej przez siebie poprzeczki nie obniżał na żadnym z rozegranych spotkań. Miano najlepszego bramkarza przypadło Pawłowi GIGI Kowalskiemu (FC Brańszczyk), który poza meczem z bankowcami strzegł nieustannie bramki gospodarzy turnieju, poza paradami na linii bramkowej w pamięci pozostanie także jego świetna gra na przedpolu. Komplet wyróżnionych indywidualnie zawodników uzupełnił najlepszy strzelec, którym został wcześniej wspomniany Patryk Akier (Eden) z dorobkiem 20 bramek w lidze nie miał sobie równych, a jego strzały z lewej nogi niemal zawsze znajdowały swój finał w świetle bramki.

W związku z często poruszaną przez wszystkich kwestią sędziowania rozgrywek postanowiliśmy wyróżnić także najlepszego sędziego Ligi Bociana, którym został Marcin Pietrzak. Dziękujemy Panie sędzio i zapraszamy na kolejne edycje naszych rozgrywek do Brańszczyka.

Dla wszystkich osób, które postanowiły ten wieczór spędzić na świętowaniu zakończenia Ligi Bociana przygotowano poczęstunek, a stoły do 2:00 w nocy uginały się nie tylko od jedzenia, ale także od niesamowitej atmosfery jaka towarzyszyła tej imprezie 🙂

Przy okazji szczególne podziękowania należą się wszystkim firmom, które zaoferowały Swoją pomoc w trakcie realizacji rozgrywek, a w szczególności Zakładom Mięsnym “Somianka”, Piekarni WAWIE oraz sklepowi “u Banana”.

Projekt “LIGA BOCIANA” dofinansowana ze środków Programu “Działaj Lokalnie X” Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Filantropii w Polsce i Ośrodek Działaj Lokalnie na “Równinie Wołomińskiej”.